Przejdź do głównej zawartości

Cuda za rogiem - Keigo Higashino

 "Proszę, uwierz mi. Nawet jeśli dziś jest gorszy dzień, jutro powieje pomyślny wiatr!"



Yuji Namiya prowadzi mały sklep wielobranżowy, ale to nie jedyne jego zajęcie. Ludzie przychodzą do niego zrobić zakupy, jednak głównie po to, aby uzyskać cenną poradę. Namiya bowiem jest ratunkiem na wszelkie ludzkie problemy i zmartwienia.

Zabawa zaczęła się od psikusa dzieciaków, którzy przekręcając nazwisko mężczyzny, zaczęli przywieszać na sklepie kartki z pytaniami, które mogły wydawać się niektórym nawet głupie. Namiya nie pozostawał dłużny i sumiennie odpisywał na każdy "problem". Z czasem, ze swoimi zmartwieniami zaczęli przychodzić do niego ludzie dorośli. Tak właśnie powstał kącik porad, a dla starszego pana pomaganie ludziom stało się nowym celem w życiu.


Trzydzieści trzy lata później do tego samego sklepu, dawno już opuszczonego, trafia trzech złodziei, szukając kryjówki. Szybko orientują się, że to nie jest zwyczajne miejsce. Shota, Atsuya i Kohei trafiają do magicznego miejsca, gdzie stają się świadkami nieprawdopodobnych rzeczy. Kiedy przez otwór w rolecie do sklepu ktoś wrzuca list z prośbą o poradę w ważnej sprawie, rabusie odkrywają, że wiadomość ta pochodzi z przeszłości. 

Wszystkie opisane historie łączy ze sobą jeden człowiek, który nie zbagatelizował żadnego problemu, który spędzał całe noce, by przeniknąć w umysł piszącego do niego człowieka, by zrozumieć uczucia, które nim kierowały. Starał się udzielać takich rad, by nikomu nie zaszkodzić. Mądrość tego człowieka dała ukojenie wielu zagubionym sercom.

To naprawdę magiczna książka. Tytułowe "cuda" czekają za każdym rogiem. W listach znajdziemy wiele mądrości, w których możemy znaleźć samych siebie z własnymi problemami. Książkę dosłownie się pochłania, uważam, że warto ją mieć na swojej półce i czasem do niej wrócić. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Glukozowa równowaga. Popraw swój metabolizm i zadbaj o zdrowie – Ismael Galancho

Jakiś czas temu dowiedziałam się o tym, że mam insulinooporność, a kilka dni później pojawia się Wydawnictwo Buchmann, całe na biało, które wysyła mi informacje o ich nowości – „Glukozowej równowadze”. Uznałam to za znak, nie mogłam nie skorzystać, nie sprowadzić i nie przekonać się, czy będzie to kopalnia wiedzy. I na szczęście się nie zawiodłam. „Glukozowa równowaga” to napisana naprawdę przystępnie, prosto i zupełnie wprost książka, która wyjaśnia, czym są: insulinooporność, stan przedcukrzycowy czy cukrzyca, ale też objaśnia pojęcia takie jak: insulina, węglowodany, białko, rodzaje tłuszczów. Dodatkowo, opierając się na wielu różnorodnych badaniach, obala wiele mitów, które wciąż się powtarzane i na które łatwo trafić w internecie. Kiedy dowiedziałam się o swojej insulinooporności, oczywiście przeszukałam pół internetu i próbowałam przyswoić wszystkie niezbędne informacje. Ta książka jednak jest swoistym podręcznikiem, który nie tylko nie pozwoli wpaść w pułapkę mitów, ale też prec...

Ozyrys – Remigiusz Mróz

Uważam, że seria „Langer” to książki Remigiusza Mroza, która ma szansę podbić serca osobom, które do tej pory nie miały po drodze z twórczością autora. I „Ozyrys”, chociaż trzeci w kolejce, nie ustępuje swoim poprzednikom i zapewnię naprawdę wiele emocji, zwrotów akcji i świetną rozrywkę. Bardzo trudno opowiadać i fabule tych książek, nie spojlerując jednocześnie wielu wydarzeń, więc oszczędność w słowach, jeśli chodzi o sam opis wydawcy, powinien być tutaj wystarczający: „Kiedy jeden potwór staje przed sądem, drugi zaczyna polowanie”. Przyznam, że naprawdę dużo się dzieje w tej historii i właściwie nawet na chwilę nie zwalniamy tempa. Przeplatają się w niej różnorodne wątki, kontynuujące wydarzenia z poprzednich tomów, ale oczywiście najważniejsze są tutaj występki Ozyrysa i Piotra Langera. A te są wręcz spektakularne!  To też tego typu historia, w której mimo poważnych tematów pojawia się sporo humoru – ten humor jednak często występuje w spotkaniach z Piotrem Langerem, przez co ...

Spotkasz mnie nad jeziorem - Carley Fortune

„Każde kolejne lato”, czyli pierwsza wydana w Polsce książka Carley Fortune, bardzo przypadła mi do gustu. Niemniej, nie chciałam sama sobie w głowie stwarzać zbyt wysokich oczekiwań co do jej następnej książki. Wiedziałam, że będzie to dobrze, lekko napisana historia zawierająca wiele emocji. Nie spodziewałam się jednak, że te emocje tak na mnie wpłyną i że „Spotkasz mnie nad jeziorem” tak bardzo mnie w sobie rozkocha. Fern niedawno straciła matkę, która zostawiła jej w spadku pensjonat nad jeziorem. Kochając miasto, marząca o zupełnie innym życiu kobieta zmuszona jest wrócić w rodzinne strony i poradzić sobie z nie do końca dobrze prosperującym ośrodkiem. I chociaż nie miała mało zmartwień, pewnego dnia w hotelu pojawia się Will. Mężczyzna, którego poznała dziesięć lat temu. Z którym spędziła jeden magiczny dzień. I który niegdyś naprawdę mocno ją skrzywdził. Teraz wydaje się, że Will jest jedyną osobą, która może pomóc jej przywrócić resortowi dawny blask. Tylko czy Fernando będzie ...