"Próbowałam poradzić sobie z tym sama, wiesz? Ale kiedy nikt nie widzi twojego cierpienia, na ratunek przychodzi szaleństwo. Histeria nie oznacza, że straciłeś kontrolę, tylko że usiłowałeś kontrolować wszystko zbyt długo." Myślę, że z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że Izabela Janiszewska to odkrycie tego roku! Wrzask zrobił na mnie duże wrażenie, co nie było takie oczywiste, patrząc na to, że był to debiut wspomnianej autorki. Z debiutami bywa różnie, a tutaj Janiszewska wpadła do świata książki "z grubej rury". Bruno Wilczyński dalej rozmyśla o sprawie z przeszłości, a psychopatyczny morderca tylko podsyca sprawę i nie daje o sobie zapomnieć. W międzyczasie policjant musi jednak zająć się sprawą brutalnie zamordowanej kobiety na oczach małego dziecka. Tymczasem Larysa Luboń, aby dostać nową posadę, z zapałem poszukuje wiadomości na temat zagadkowego mężczyzny w masce, który od jakiegoś czasu prześladuje mieszkańców Warszawy. Dziennikarka jednak nie byłaby s...